Spory podatkowe, dotyczące rozliczeń marynarzy
Fakt, że sprawa prawidłowej kwalifikacji rodzaju usług wykonywanych przez statek nie jest prosta – potwierdza wyrok WSA w Szczecinie z dnia 13 kwietnia 2023 r., wydanego w sprawie I SA/Sz 918/22. Spór zainicjowało złożenie przez podatnika wniosku o ograniczenie poboru zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych w 2022 r.
Organ podatkowy odmówił. Zdaniem NUS statek na którym podatnik wykonywał pracę, pływał po europejskich wodach śródlądowych, w szczególności: Holandii, Niemiec, Belgii, Francji. Efektu nie przyniosło również odwołanie złożone przez podatnika.
Organ odwoławczy wyjaśnił, że warunek wykonywania pracy poza terytorium lądowym państw zawiera przepis art. 27g ust. 5 PIT. Po spełnieniu tego warunku, możliwe jest skorzystanie z ulgi abolicyjnej. Z zaistniałych w sprawie okoliczności, w szczególności z zaświadczenia wydanego przez pracodawcę podatnika, wynika, że posiadane przez niego statki pływają po wodach europejskich śródlądowych.
Z takim stanowiskiem fiskusa nie zgodził się sąd administracyjni. Zdaniem WSA w Szczecinie, organy podatkowe obu instancji utrzymywały, że marynarz wykonuje pracę na lądzie i dlatego nie mają do niego zastosowania regulacje dotyczące tzw. ulgi abolicyjnej, a w konsekwencji, że brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku o ograniczenie poboru zaliczek na PIT na 2022 r. Organy, bez odwołania się do jakiejkolwiek przepisów przyjęły, że „terytorium lądowe państwa obejmuje obszary lądowe wraz ze śródlądowymi wodami wewnętrznymi”.
Takie wnioskowanie doprowadziło do absurdalnego uznania, że osoby rzeczywiście wykonujące prace w transporcie międzynarodowym na wodach śródlądowych, pracuje na lądzie. Zdaniem WSA, skoro tego rodzaju praca niczym nie różni się od tej wykonywanej przez marynarzy na innych wodach, a także typowe dla branży marynarskiej są ryzyka i niebezpieczeństwa, nie można więc wywieść, że osoba pracująca na takim statku uzyskuje dochody z pracy na lądzie i że nie jest marynarzem oraz nie przysługują jej takie same prawa jak innym marynarzom.
Cytowany wyrok, korzystny dla marynarzy jest nieprawomocny. Podobnie jak orzeczenie WSA w Gdańsku z dnia 17 stycznia 2024 r., wydane sprawie o sygn. akt I SA/Gd 984/23, gdzie poparto stanowisko fiskusa, że jednostka na którym marynarz pływał nie była eksploatowana w transporcie międzynarodowym.
Bezspornie została sklasyfikowany jako przybrzeżny statek wsparcia (holownik), statek dostawczy, który zaopatruje platformy wiertnicze. Po drugie podatnik nie wykazał, czy faktycznie statek ten jest eksploatowany przez przedsiębiorstwo singapurskie. Skoro więc umowa polsko – singapurska nie ma zastosowania, brak było podstaw do ograniczenia poboru zaliczek w PIT.

Robert Nogacki – radca prawny (WA-9026), założyciel Kancelarii Prawnej Skarbiec.
Są prawnicy, którzy zajmują się prawem. I są tacy, którzy zajmują się problemami, na które prawo nie ma gotowej odpowiedzi. Od ponad dwudziestu lat Kancelaria Skarbiec pracuje na przecięciu prawa podatkowego, struktur korporacyjnych i ludzkiej niechęci do oddawania państwu więcej, niż się państwu należy. Doradzamy przedsiębiorcom z kilkunastu krajów – od tych z listy Forbesa po tych, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano.
Jeden z najczęściej cytowanych ekspertów prawa podatkowego w polskich mediach – pisze dla Rzeczpospolitej, Dziennika Gazety Prawnej i Parkietu nie dlatego, że to dobrze wygląda w CV, lecz dlatego, że pewnych rzeczy nie da się wyjaśnić w piśmie procesowym i ktoś musi je powiedzieć głośno. Autor AI Decoding Satoshi Nakamoto. Sztuczna inteligencja na tropie twórcy Bitcoina. Współautor nagrodzonej książki Bezpieczeństwo współczesnej firmy.
Kancelaria Skarbiec zajmuje czołowe pozycje w rankingach kancelarii podatkowych Dziennika Gazety Prawnej. Czterokrotny laureat Medalu Europejskiego, laureat tytułu International Tax Planning Law Firm of the Year in Poland.
Specjalizuje się w sporach z organami skarbowymi, międzynarodowym planowaniu podatkowym, regulacjach kryptoaktywów i ochronie majątku. Od 2006 roku prowadzi sprawę WGI – jedną z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. Wierzy, że prawo jest zbyt poważne, żeby traktować je wyłącznie poważnie – i że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.