Zwolnienie podatkowe marynarzy
Marynarz przegrał sprawę o podatek, choć stan faktyczny mógł kwalifikować się do zwolnienia
Wyrok WSA w Gdańsku z 18 lutego 2026 r. (I SA/Gd 951/25) powinien stać się lekturą obowiązkową dla każdego marynarza składającego wniosek o ograniczenie poboru zaliczek na PIT. Nie dlatego, że sąd wypracował nową linię orzeczniczą – lecz dlatego, że pokazuje, jak marynarz z potencjalnie wygrywającym stanem faktycznym może przegrać sprawę wyłącznie przez błędy proceduralne.
- D. pracował jako Chief Officer na statku pod banderą Cypru (państwo UE), operującym w żegludze międzynarodowej, zarządzanym przez przedsiębiorstwo z siedzibą w Wielkiej Brytanii. Według wniosku – statek był używany do przewozu ładunków. Skarżący planował przepracować ponad 183 dni w roku. Na pierwszy rzut oka – klasyczny kandydat do zwolnienia z PIT na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 23c u.p.d.o.f. albo przynajmniej do ulgi abolicyjnej z art. 27g u.p.d.o.f.
A jednak przegrał. W obu instancjach i przed sądem.
Pierwszy błąd: niewłaściwa podstawa prawna wniosku
Skarżący złożył wniosek o ograniczenie poboru zaliczek na PIT za 2025 r., powołując się wyłącznie na zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 23c u.p.d.o.f. To przepis, który zwalnia z podatku dochody marynarzy pracujących na statkach pod banderą UE/EOG, używanych do przewozu ładunków lub pasażerów w żegludze międzynarodowej, pod warunkiem przepracowania co najmniej 183 dni w roku.
Problem polegał na tym, że skarżący nie uprawdopodobnił spełnienia kumulatywnych przesłanek tego zwolnienia. Nie wykazał dokumentacyjnie, że statek będzie w 2025 r. używany do przewozu ładunków – mimo że tak twierdził we wniosku. Nie przedłożył zaświadczenia wymaganego przez art. 21 ust. 35 pkt 2 u.p.d.o.f. A przesłanki 183 dni nie mógł jeszcze wykazać – wniosek złożył w lutym.
Tymczasem – jak zauważył pełnomocnik dopiero na etapie odwołania – w sprawie mogła mieć zastosowanie inna instytucja: ulga abolicyjna z art. 27g u.p.d.o.f. w związku z Konwencją polsko-brytyjską. Statek operował w żegludze międzynarodowej na rzecz przedsiębiorstwa z zarządem w UK – a to, w ocenie autora, mogłoby otworzyć drogę przez art. 14 ust. 3 Konwencji (wynagrodzenie z pracy na statku eksploatowanym w transporcie międzynarodowym). Sąd tej kwestii jednak nie badał, ponieważ wniosek nie obejmował ulgi abolicyjnej.
Było za późno.
Wniosek wyznacza ramy postępowania – organ nie bada z urzędu
WSA w Gdańsku potwierdził stanowisko Dyrektora IAS w Gdańsku, które jest kluczowe dla zrozumienia proceduralnych reguł gry: to wniosek podatnika wyznacza ramy postępowania o ograniczenie poboru zaliczek. Skoro skarżący powołał się na art. 21 ust. 1 pkt 23c u.p.d.o.f., organ I instancji był władny oceniać wyłącznie przesłanki tego przepisu – i tylko tego przepisu. Nie miał obowiązku badać z urzędu, czy podatnikowi przysługuje ulga abolicyjna z art. 27g.
Co więcej, organ odwoławczy nie może na etapie odwołania uwzględnić modyfikacji wniosku – a próba „rozszerzenia” podstawy prawnej w odwołaniu została potraktowana właśnie jako niedopuszczalna modyfikacja.
Sąd odrzucił również argument skarżącego, że organ powinien sam dokonać „rekwalifikacji” wniosku na podstawie art. 122 i 191 Ordynacji podatkowej. Owszem, organ jest zobowiązany do poszukiwania prawdy materialnej – ale w postępowaniu o ograniczenie poboru zaliczek nie prowadzi się pełnego postępowania dowodowego. To postępowanie inicjowane przez podatnika, oparte na jego oświadczeniu wiedzy i woli, wymagające szczególnego zaangażowania wnioskodawcy.
Przekładając to na język praktyczny: jeśli marynarz we wniosku powoła się na niewłaściwy przepis, organ odmówi – i sąd to zaakceptuje. Jedynym wyjściem jest wówczas złożenie nowego, poprawnie sformułowanego wniosku.
Drugi błąd: braki dokumentacyjne
Nawet w ramach art. 21 ust. 1 pkt 23c skarżący nie dostarczył dokumentów wystarczających do uprawdopodobnienia przesłanek. Warto prześledzić, czego zabrakło – bo katalog ten stanowi instruktarzowe case study dla każdego marynarza przygotowującego wniosek.
Brak zaświadczenia armatora z art. 21 ust. 35 pkt 2 u.p.d.o.f. – przepis wymaga dokumentu zawierającego imię i nazwisko marynarza, PESEL, liczbę dni przepracowanych na statku z podaniem okresów zatrudnienia, nazwy i bandery statku, kwotę przychodu oraz pełne dane armatora. To dokument, który powinien towarzyszyć każdemu wnioskowi opartemu na zwolnieniu z art. 21 ust. 1 pkt 23c.
Brak dokumentów potwierdzających sposób wykorzystania statku – skarżący twierdził, że statek wykonuje przewóz ładunków w żegludze międzynarodowej, ale nie przedłożył na to żadnego dowodu. Cargo manifest i fakturę za przewóz towarów dołączył dopiero do odwołania – za późno i w formie niepoświadczonych kopii.
Dokumenty anglojęzyczne bez tłumaczenia – sąd wprost stwierdził, że dokumenty w języku obcym „nie mogą podlegać ocenie”. To pozornie oczywiste, ale w praktyce zaskakująco często pomijane przez marynarzy i ich pełnomocników.
Niepoświadczone kopie – Dyrektor IAS zwrócił uwagę, że dokumenty złożone do odwołania „nie są dokumentami oryginalnymi, lecz stanowią kopie, które nie zostały potwierdzone za zgodność z oryginałami”. To kolejny pozornie drobny, a w praktyce decydujący element.
Szczegółowe wymagania dotyczące dokumentacji omawiamy w artykule o weryfikacji rozliczeń podatkowych marynarzy.
Trzeci problem: e-doręczenia i platforma PURDE
Wątek poboczny, ale praktycznie istotny. Pełnomocnik skarżącego nie odpowiedział na wezwanie organu I instancji, tłumacząc to problemami technicznymi z platformą PURDE (Publiczna Usługa Rejestrowanego Doręczenia Elektronicznego). Zarzucił organowi, że ten – wiedząc o problemach z platformą – powinien był skontaktować się telefonicznie (art. 155 i 144 O.p.).
Zarzut pojawił się w odwołaniu i w skardze, jednak sąd nie odniósł się do niego wprost w uzasadnieniu – ogólnie stwierdził, że organy działały na podstawie obowiązujących przepisów prawa, w sposób budzący zaufanie. Praktyczna lekcja jest jednak czytelna: ciężar uprawdopodobnienia spoczywa na podatniku. Jeśli pełnomocnik nie jest w stanie odebrać korespondencji przez PURDE, powinien podjąć aktywne kroki – skontaktować się z organem samodzielnie, złożyć dokumenty bezpośrednio, zasygnalizować problem. Bierne czekanie na kontakt ze strony urzędu nie jest strategią procesową.
Zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 23c a ulga abolicyjna z art. 27g – co wybrać?
Wyrok obnażył problem, z którym mierzy się wielu marynarzy: w polskim prawie podatkowym istnieją dwie odrębne ścieżki podatkowe dla marynarzy pracujących za granicą, a wybór między nimi ma fundamentalne konsekwencje.
Art. 21 ust. 1 pkt 23c u.p.d.o.f. – pełne zwolnienie z PIT. Wymaga: bandery UE/EOG, przewozu ładunków lub pasażerów w żegludze międzynarodowej, minimum 183 dni pracy w roku, zaświadczenia z art. 21 ust. 35. Dodatkowa komplikacja: przepis w znowelizowanym brzmieniu (obywatelstwo UE/EOG zamiast bandery) formalnie czeka na decyzję Komisji Europejskiej o zgodności pomocy publicznej – do tego czasu obowiązuje starsza wersja wymagająca bandery UE/EOG.
Art. 27g u.p.d.o.f. – ulga abolicyjna. Wymaga: rozliczania dochodów zagranicznych na zasadach art. 27 ust. 9 lub 9a (metoda proporcjonalnego odliczenia), co z kolei wymaga zastosowania umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania przewidującej tę metodę – lub stanu bezumownego. Nielimitowana dla dochodów z pracy poza terytorium lądowym (art. 27g ust. 5).
Marynarz M. D. miał potencjalnie otwartą drogę przez obie ścieżki. Wybrał pierwszą – ale nie uprawdopodobnił jej przesłanek. Gdyby we wniosku powołał się alternatywnie (lub wyłącznie) na art. 27g w związku z Konwencją polsko-brytyjską, postępowanie mogłoby potoczyć się inaczej.
Lekcja jest jasna: wybór podstawy prawnej wniosku o ograniczenie poboru zaliczek to decyzja strategiczna, która powinna być podjęta po analizie całości stanu faktycznego – typu statku, bandery, akwenu, siedziby armatora, obowiązującej konwencji podatkowej. To nie jest formalność do uzupełnienia „na szybko” przed złożeniem wniosku.
Wnioski praktyczne
Precyzja wniosku jest kluczowa. Organ podatkowy nie będzie z urzędu szukał korzystniejszej dla podatnika podstawy prawnej. Wniosek wyznacza ramy postępowania – błędnie sformułowany zamyka drzwi, nawet jeśli stan faktyczny je otwiera. Przy składaniu wniosku o ograniczenie poboru zaliczek na PIT warto skorzystać z profesjonalnego doradztwa podatkowego, a nie polegać na wzorach krążących w środowisku marynarskim.
Dokumenty muszą być kompletne od początku. Uprawdopodobnienie to nie to samo co udowodnienie – ale nadal wymaga wiarygodnych środków dowodowych, a nie samych oświadczeń. Zaświadczenie z art. 21 ust. 35, cargo manifest, seafarer employment agreement, payslips, tłumaczenia przysięgłe dokumentów anglojęzycznych, poświadczone kopie – to minimum, które powinno towarzyszyć wnioskowi. Czego dokładnie wymaga organ, omawiamy w artykule o weryfikacji rozliczeń marynarzy.
Nie czekaj z uzupełnieniem wniosku do odwołania. Modyfikacja podstawy prawnej na etapie odwołania jest niedopuszczalna. Nowe dokumenty złożone dopiero przy odwołaniu mogą zostać pominięte – zwłaszcza gdy są to niepoświadczone kopie lub dokumenty w języku obcym bez tłumaczenia. Jeśli widzisz, że wniosek wymaga korekty, złóż nowy, poprawny wniosek – zamiast próbować naprawić stary w postępowaniu odwoławczym.
Monitoruj e-doręczenia. Problemy techniczne z platformą PURDE nie zwalniają podatnika ani jego pełnomocnika z obowiązku reagowania na wezwania organu. Brak odpowiedzi na wezwanie oznacza brak dowodów – a brak dowodów oznacza odmowę.

Robert Nogacki – radca prawny (WA-9026), założyciel Kancelarii Prawnej Skarbiec.
Są prawnicy, którzy zajmują się prawem. I są tacy, którzy zajmują się problemami, na które prawo nie ma gotowej odpowiedzi. Od ponad dwudziestu lat Kancelaria Skarbiec pracuje na przecięciu prawa podatkowego, struktur korporacyjnych i ludzkiej niechęci do oddawania państwu więcej, niż się państwu należy. Doradzamy przedsiębiorcom z kilkunastu krajów – od tych z listy Forbesa po tych, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano.
Jeden z najczęściej cytowanych ekspertów prawa podatkowego w polskich mediach – pisze dla Rzeczpospolitej, Dziennika Gazety Prawnej i Parkietu nie dlatego, że to dobrze wygląda w CV, lecz dlatego, że pewnych rzeczy nie da się wyjaśnić w piśmie procesowym i ktoś musi je powiedzieć głośno. Autor AI Decoding Satoshi Nakamoto. Sztuczna inteligencja na tropie twórcy Bitcoina. Współautor nagrodzonej książki Bezpieczeństwo współczesnej firmy.
Kancelaria Skarbiec zajmuje czołowe pozycje w rankingach kancelarii podatkowych Dziennika Gazety Prawnej. Czterokrotny laureat Medalu Europejskiego, laureat tytułu International Tax Planning Law Firm of the Year in Poland.
Specjalizuje się w sporach z organami skarbowymi, międzynarodowym planowaniu podatkowym, regulacjach kryptoaktywów i ochronie majątku. Od 2006 roku prowadzi sprawę WGI – jedną z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. Wierzy, że prawo jest zbyt poważne, żeby traktować je wyłącznie poważnie – i że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.